startBlogWrócił temat kopalni w Myszkowie. Potencjalna inwestycja budzi różne emocje

Wrócił temat kopalni w Myszkowie. Potencjalna inwestycja budzi różne emocje

Amerykańska firma jest zainteresowana wydobywaniem metali rzadkich, których złoża znajdują się pod Myszkowem. Tym samym wraca pojawiający się już od 50 lat temat kopalni na terenie miasta.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lis 21, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Pod Myszkowem znajduje się około 800 tysięcy ton miedzi, 300 tysięcy molibdenu i 270 tysięcy wolframu. Jednocześnie są to prawdopodobnie największe złoża wolframu w Europie. Pierwsze odwierty prowadzono tam już w 1975 roku, a temat wracał niejednokrotnie. Jednak mimo to żadna kopalnia wciąż nie powstała. Teraz wydobywaniem surowców w Myszkowie zainteresowani są Amerykanie, w związku z czym w ostatnich dniach odbyło się spotkanie w myszkowskim starostwie powiatowym.

„Jest się po co schylać”

Wolfram i molibden są wykorzystywane głównie w przemyśle obronnym. Z ich stopów wytwarza się elementy choćby reaktorów jądrowych, rakiet, pocisków, czy samolotów. Poszukiwanie tego typu surowców zlecała sama Unia Europejska w celu uniezależniania się do Chin oraz Rosji. Obecnie spółka Permia 1 dąży do uzyskania koncesji badawczej, aby dokonać nowych odwiertów na terenie Myszkowa w celu dokładniejszego określenia złóż, które wciąż na podstawie obecnej dokumentacji nie nadają się do wydobycia. Natomiast potencjał złóż już od dawna potwierdzają naukowcy z Górnośląskiego Oddziału Państwowego Instytutu Geologicznego. „Mówimy w tej chwili o stosunkowo dużych zasobach, bo to jest 550 mln ton rudy bilansowej, około 800 tysięcy ton miedzi, 300 tysięcy ton molibdenu i 270 tysięcy ton wolframu. Jest po co się schylać przy cenach, jakie w tej chwili są” – mówił Artur Dyczko, dyrektor oddziału Górnośląskiego PIG-PIB cytowany przez TVP 3 Katowice.

Nie bez powodu jednak przez tyle lat pomimo niewątpliwego potencjału kopalnia nie powstała. Dlaczego więc? Ponieważ w wielu kręgach – szczególnie tych lokalnych – na inwestycję spogląda się z innej perspektywy.

Zagrożenie dla źródeł wody?

Przeciwnicy oraz osoby na ten moment sceptycznie nastawione do potencjalnej inwestycji, za główny argument przeciwko powstaniu kopalni wskazują bogate zasoby wody w rejonie Myszkowa. Prace wydobywcze mogłyby okazać się szkodliwe. Mimo tego, że według Ministerstwa Środowiska i Klimatu wodom podziemnym nie zagrażają same odwierty, to absolutnie nie jest to pewne w przypadku powstania kopalni i rozpoczęcia prac wydobywczych. Mogłoby się to zatem okazać szkodliwe dla Głównego Zbiornika Wód Podziemnych nr 327, który zaopatruje w wodę w sumie 1,1 mln mieszkańców województwa śląskiego. Mówi się także o konsekwencjach w postaci degradacji środowiska naturalnego oraz szkód górniczych, a warto podkreślić, że okolice Myszkowa to przecież teren Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Uchwały sprzeciwiające się budowie podjęły już m.in. Rady Miast w Żarkach i Koziegłowach w powiecie myszkowskim.

Odbyło się spotkanie z mieszkańcami

W poniedziałek 17 listopada odbyło się w tej sprawie w Myszkowie spotkanie z mieszkańcami powiatu w Starostwie Powiatowym. Jednak na spotkaniu pojawiło niewielu mieszkańców, a o kilkudziesięcioosobowym składzie stanowili głównie samorządowcy z Myszkowa i okolic. Natomiast również i na spotkaniu wybrzmiewał temat wód, dla których kopalnia jest uznawana za zagrożenie. „Ministerstwo Klimatu i Środowiska wszczęło procedurą administracyjną związaną z uznaniem złoża za złoże strategiczne, ale w obliczu głosów, które to padły musimy się zastanowić, które złoże jest dla nas strategiczne i czy nie jest to woda” – mówił na spotkaniu starosta Piotr Kołodziejczyk cytowany przez portal myszkow.naszemiasto.pl.

Podczas spotkania wypowiadał się również Roman Sobczyk, właściciel Myszkowskiej firmy Sokpol, która dziennie wykorzystuje około miliona litrów wody. „Woda jest naszym największym skarbem. Obawiam się, że nie będziemy mogli zatrzymać już tego projektu, jeśli przyznana zostanie zgodnie z przepisami koncesja na odwierty” – mówił przedsiębiorca cytowany przez myszkow.naszemiasto.pl.

Dlatego z jednej strony widzimy tutaj niewątpliwy potencjał wydobywczy z korzyściami dla samego Myszkowa w postaci miejsc pracy i zysków. Z drugiej strony jednak głosy o zagrożeniach dla środowiska nie biorą się znikąd, a strach o odebraniu stałego dla Myszkowa daru, czyli wód podziemnych, również nie bierze się znikąd. Zapowiadane są kolejne spotkania z mieszkańcami, a sprawa wygląda na rozwojową.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo