startBlogNorwid wreszcie zwycięski po pięciosetowym boju!

Norwid wreszcie zwycięski po pięciosetowym boju!

Po trzech porażkach doczekaliśmy się zwycięstwa częstochowian. Po tie-breaku Norwid Częstochowa okazał się lepszy od zespołu Ślepska Malow Suwałki.

Wysłane przez Filip Szpankowski | lis 10, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Niewygodny przeciwnik pokonany

Są takie drużyny, które wyjątkowo nie leżą Norwidowi. Jedną z nich jest właśnie Ślepsk Malow Suwałki, na którą częstochowscy siatkarze nie mogli znaleźć patentu. Drużyna prowadzona przez Dominika Kwapisiewicza dokonała przed sezonem wiele kadrowych roszad. Do zespołu dołączyli m.in. zeszłoroczny mistrz Polsk – Jan Nowakowski oraz weteran plusligowych parkietów – Amerykanin David Smith. Oba zespoły walczyły o ligowe przełamanie, bowiem żadna z nich nie zaznała w tym sezonie smaku zwycięstwa.

Przeciąganie liny na korzyść Norwida

Mecz rozpoczął się wyśmienicie dla zespołu Falasci. Świetne zagrywki Kuby Kiedosa, który na stałe zadomowił się w wyjściowej szóstce, dały prowadzenie 5:0. Dobrze ustawiany blok i wyprowadzane kontry zmusiły trenera Ślepska do wzięcia drugiej przerwy dla swojej drużyny przy stanie 10:3. Po przerwie goście zabrali się za odrabianie strat i po skutecznych serwisach Nowakowskiego zredukowali straty do 13:9. Końcówka seta to jednak była znowu dominacja Norwida i po kontrach było już 21:13. Set zakończył się błędem serwisowym gości, a całą partię Norwid zgarnął wynikiem 25:18.

Druga partia rozpoczęła się bardziej wyrównanie. Suwałczanie po błędach Norwida złapali trzy punktowe prowadzenie. Od tego momentu set był prostolinijny. Grę punkt za punkt przeplatały błędy w zagrywce, zwłaszcza po stronie gospodarzy. Po kontrze Indry przewaga stopniała do dwóch punktów, jednak gościom udało się doprowadzić prowadzenie do końca i wygrać 25:23.

Kolejny – trzeci – set to powtórka z pierwszej partii. Blok Adamczyka, skuteczne ataki Ebadipoura i mieliśmy wynik 5:1. Spokój został zachwiany, gdy goście z wyniku 9:5 wyszli na 9:9, wykorzystując błędy gospodarzy. Tylko przez moment byliśmy świadkami wyniku remisowego, bo po skutecznych blokach tablica wyników pokazywała już 14:11. Cały set padł łupem Norwida – 25:21.

Set czwarty był ciągłą batalią „punkt za punkt”. Drużyny oddawały sobie prowadzenie. Stan ten utrzymywał się do wyniku 17:17, po czym Ślepsk odskoczył na dwa, a potem na trzy punkty wykorzystując kontry. Do tego w ostatniej fazie seta dołożyli świetne zagrywki i całego seta zgarnęli po 25:20.

W decydującej partii Norwid szybko wyszedł na dwupunktowe prowadzenie. Po świetnych blokach gospodarze prowadzili już 9:5. Częstochowa prowadzenia już nie oddała i blokiem Luciano De Cecco set zakończył się zwycięstwem 15:12, a całe spotkanie wynikiem 3:2.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – Ślepsk Malow Suwałki 3:2
(25:18, 23:25, 25:21, 20:25, 15:12)

Ulga i głęboki oddech

Aż do czwartej kolejki musieliśmy czekać na zwycięstwo Norwida Częstochowa. Poprzednie trzy kolejki przyniosły zaledwie jeden punkt, więc zwycięstwo ze Ślepskiem wydawało się czymś priorytetowym. Drużyna Guillermo Falasci może odetchnąć bo przełamanie już przyszło, a o ważności tego zwycięstwa mówił nam prezes Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, Łukasz Żygadło.

Niewątpliwie widać to, że drużyna coraz lepiej rozumie się na boisku. MVP spotkania – Luciano De Cecco – w tym spotkaniu pokazał, dlaczego nazywany jest jednym z najlepszych rozgrywających świata. Jakub Kiedos wykorzystywał genialne rozegranie argentyńskiego gracz, często punktując z „pajpa”, a 100% skutecznością w ataku popisał się środkowy Jakub Nowak. O zgranie drużyny również zapytaliśmy Łukasza Żygadłe.

Norwid na kolejne ligowe punkty szanse ma już w sobotę. Do hali w Częstochowie przyjedzie Indykpol AZS Olsztyn. Przed De Cecco i spółką niełatwe zadanie, bo drużyna Daniela Plińskiego bardzo dobrze weszła w sezon zdobywając już dziewięć punktów. Początek spotkania o 17.30.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo