startBlogMiasto kupuje teren przy ul. Korfantego. Ważny krok w kierunku budowy PSZOK-u i biogazowni

Miasto kupuje teren przy ul. Korfantego. Ważny krok w kierunku budowy PSZOK-u i biogazowni

Miasto Częstochowa przystępuje do finalizacji zakupu terenu przy ul. Korfantego, na którym ma powstać PSZOK oraz Biogazownia

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lis 3, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

W marcu tego roku Rada Miasta podjęła decyzję o budowie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) oraz biogazowni na terenie Częstochowy, których to obecnie Częstochowa nie posiada, a częstochowskie odpady składowane są głównie w wysypisku w Sobuczynie (gm. Poczesna). Teraz wiceprezydent Ryszard Stefaniak z upoważnienia prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka wydał rozporządzenie dotyczące wykupu terenu przy ul. Korfantego, gdzie obiekty te miałyby powstać.

Zmiana lokalizacji

Tym samym uchylone zostaje rozporządzenie z 21 marca, w którym wyrażona została chęć zakupu terenu oddalonego o 200 metrów w tym samym celu. Sprawa ta przez kilka miesięcy budziła wiele emocji i była powodem licznych protestów mieszkańców Kucelina, których wspierali radni Prawa i Sprawiedliwości oraz chociażby Grupa Elanex. Protesty dotyczyły głównie pierwszej planowej lokalizacji obiektów, którą była zalesiona działka znajdująca się w pobliżu domostw przy ul. Kucelin-Łąki. W sierpniu jednak planowa lokalizacja została zmieniona, o czym więcej pisaliśmy [TUTAJ]. Przed kilkoma dniami na mocy kolejnego rozporządzenia przystąpiło do finalizacji zakupu feralnego nowego terenu przy ul. Korfantego. Teren ten o powierzchni łącznej 10 hektarów jest większy od poprzedniego planowanego, którego rozmiar wynosił 7 hektarów. Jego zakup ma kosztować miasto 15,2 mln. złotych. Jednocześnie przeciwnicy budowy zwracają uwagę na fakt, że wciąż brakuje zgód środowiskowych oraz wglądu w przeprowadzone badania geologiczne terenu.

Wszystkie problemy nie zostały rozwiązane

Mimo, że po zmianie planowej lokalizacji realizacji inwestycji protesty mieszkańców Kucelina ustały, to jednak wynikło to głównie z tego, że miasto nie pójdzie już na dalsze zmiany i decyzja stała się nieodwracalna, a nie z tego powodu, że zmiana lokalizacji problemy mieszkańców rozwiązała. Oczywiście jest ona lepsza, ponieważ nie znajduje się już ona w bezpośrednim sąsiedztwie domostw przy ul. Kucelin-Łąki oraz nie znajduje się na terenie zalesionym, przez co wycinka drzew nie będzie konieczna. Mimo wszystko jednak znajduje się ona zaledwie 200 metrów dalej.

„Mieszkańcy Kucelina przyjęli z mieszanymi uczuciami decyzję Komisji Klimatu o rezygnacji z budowy biogazowni i PSZOK na pierwotnie wyznaczonej działce. Choć inwestycja nie powstanie dokładnie w tym miejscu, została przesunięta jedynie o 150–200 metrów, co w praktyce nie zmienia sytuacji. Wciąż będziemy odczuwać wszelkie skutki uboczne tej inwestycji: uciążliwe zapachy, hałas, zagrożenie wybuchem, wzmożony ruch ciężarówek, fetor śmieciarek, wycieki oraz emisję spalin. Dodatkowo teren pozostaje podmokły, a wody gruntowe znajdują się bardzo płytko, co stwarza poważne zagrożenie środowiskowe” – mówiła w sierpniu przedstawicielka mieszkańców Kucelina – Barbara Wolnik w rozmowie z naszym portalem.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo