Piotr Obidziński o współpracy ze Skrą: „Na pierwszy rzut oka wygląda to dobrze”
Na naszym kanale prezes Rakowa Piotr Obidziński został zapytany o współpracę ze Skrą Częstochowa.
Wysłane przez Mateusz Majda | paź 31, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Spis treści:
Latem tego roku Raków Częstochowa wsparł drugą siłę piłkarską w mieście – Skrę Częstochowa. Zespół z „Lorety” mierzył się z wieloma problemami. Zaczynając od finansów, kontynuując przez trudności w pozyskiwaniu licencji, turbulencje w okresie restrukturyzacyjnym, aż po poważne trudności w skomplementowaniu kadry. Z pomocą ruszyli czerwono-niebiescy, udostępniając boisko, którego potrzebowała Skra, aby móc rozgrywać mecze. Oprócz tego „Skrzacy” zostali wsparci wyróżniającymi się piłkarzami z akademii Rakowa Częstochowa. Od tej sytuacji minęły trzy miesiące. Czy wsparcie daje o sobie znać i widać efekty współpracy?
Łączą braki infrastrukturalne
Podczas programu przed meczem Rakowa z Cracovią naszym gościem był prezes Medalików Piotr Obidziński. Wśród pytań pojawił się temat współpracy ze Skrą Częstochowa. Prezes Rakowa, udzielając odpowiedzi na pytanie zadane przez Jarosława Kłaka, wspomniał o problemie infrastrukturalnym. „Tak, to jest o tyle świetna współpraca, że oba kluby mają wielkie braki infrastrukturalne, ale dzięki temu, że mamy jedną pulę w tej chwili – jeden garnek boisk między akademiami i tymi drużynami, to lepiej utylizujemy dostępną w Częstochowie infrastrukturę, także jest to dodatkowa synergia, która nam wypłynęła z tej współpracy” – mówił Piotr Obidziński.
Jak dobrze wiemy Skra Częstochowa i Raków posiadają bardzo dużo grup szkoleniowych. Osoby funkcyjne, które zarządzają harmonogramem użytkowania boisk muszą często sporo się nagłówkować, żeby treningi i mecze się nie nakładały. Jak wspomniał prezes Obidziński, czasem prowadzi to do małych utarczek między strukturami obu akademii, natomiast w gruncie rzeczy połączenie sił jest pomocne. „Oczywiście problem z infrastrukturą dalej jest i utarczki między władzami Skry i naszej akademii cały czas są o terminy. Natomiast daje to nam więcej slotów i możliwości treningu” – ocenił prezes.
Jak radzą sobie piłkarze Rakowa na wypożyczeniu w Skrze?
Klub z „Lorety” wystartował w rozgrywkach Betclic III Ligi dzięki wsparciu Rakowa. Oprócz pomocy finansowej i udostępnieniu boiska, „Skrzacy” mogli liczyć również na wzmocnienia kadrowe. Raków podarował im dziesięciu zawodników: Nikodema Kossakowskiego, Oliwiera Kucharczyka, Jakuba Mikołajczyka, Jerzego Napieraja, Jakuba Łukasiewicza, Szymona Jarka, Emanueala Gibałe, Ivana Metlushko, Borysa Dmytryszyna oraz Bartłomieja Zielińskiego. Trochę czasu minęło już od wypożyczeń, więc warto wyróżnić kilku z nich.
- Pierwszym jest Ukrainiec, grający na pozycji napastnika Ivan Metlushko. Piłkarz wyróżnia się dużą skutecznością, czego odzwierciedleniem są jego statystyki. W 15 spotkaniach Betclic III Ligi zdobył 11 bramek. O jego postępach oraz pędzie na bramkę rywala można przeczytać więcej w naszym niedawnym artykule, poniżej.
- Jerzy Napieraj: 20 latek o profilu defensywnego pomocnika. Zawodnik solidnie doświadczony na poziomie seniorskim w rezerwach czerwono-niebieskich, na którego uwagę zwracał Marek Papszun, zapraszając młodzieżowca na treningi z pierwszą drużyną. Skra Częstochowa jest dla niego dużą szansą na odbudowanie po zerwaniu więzadła krzyżowego. Aktualnie Jerzy świetnie sobie radzi w drużynie. Jest on podstawowym piłkarzem w układance trenera Klaczy. Dobrze radzi sobie z wyprowadzeniem piłki oraz potrafi kreatywnie zagrać z kolegami na małej przestrzeni. Jest również skuteczny w pojedynkach jeden na jeden i jego gra wygląda obiecująco. Wypożyczenie może mu dobrze zrobić.
- Szymon Jarek: 19-latek, tak samo jak pozostała trójka rozwija się na naszych oczach. Młody zawodnik swoją grą na prawym wahadle przerasta ligę. Od początku kampanii 2025/26 zdobył już 3 bramki oraz zanotował 6 asyst – a to wszystko w 15 rozegranych spotkaniach. „Jestem zadowolony, że forma dopisuje i mam nadzieję, że będzie mi towarzyszyć do końca sezonu” – mówił dla klubowych mediów były młodzieżowy reprezentant Polski do lat 16 i 17.
- Bartłomiej Zieliński: Najmłodszy z wyróżnionych, bo z rocznika 2007. Wypożyczono go do Skry pod koniec okienka. 18-letni defensor w 8 możliwych spotkaniach wystąpił 7 razy, rozgrywając około 450 minut. Wyróżnia się dobrą techniką, która – patrząc na jakiej gra pozycji – jest na bardzo wysokim poziomie. Zieliński pewnie i odważnie wyprowadza piłkę. Można zaobserwować u niego skłonności do gry ofensywnej. Od kilkunastu miesięcy trenuje z pierwszą drużyną Rakowa – również obecnie mimo wypożyczenia. Marek Papszun zapytany o Bartłomieja podczas przedsezonowej konferencji prasowej porównał go do Zorana Arsenicia. „Zielu wygląda jak Zoran w młodości, ta sama charakterystyka” – mówił trener Rakowa Częstochowa, mając na myśli agresję w działaniach defensywnych. (Wydarzenie po publikacji artykułu: w dzisiejszym meczu ze Spartą Katowice doszło do niebezpiecznego zdarzenia, kiedy po przyjęciu na głowę silnie uderzonej piłki na chwilę stracił przytomność i został przewieziony do szpitala).
Podsumowanie współpracy
Prezes Rakowa Piotr Obidziński w trakcie łączenia odpowiedział na docelowe pytanie, związane z przebiegiem współpracy. „Oceniam dobrze tę współpracę i liczę na to, że przyniesie ona efekty sportowe. To oczywiście za wcześnie oceniać – poziom i czy to ma sens sportowy, ale na pierwszy rzut oka wygląda to dobrze” – mówił Piotr Obidziński w odpowiedzi na pytanie Jarosława Kłaka.
Jak można zauważyć na współpracy bardzo skorzystała Skra Częstochowa. Drużyna po rewolucjach w sztabie trenerskim oraz dzięki wzmocnieniom kadrowym zajmuje 5 miejsce w Betclic III Lidze.
Cała rozmowa z prezesem Obidzińskim znajduje się w studiu przed ostatnim meczem Rakowa, poniżej.




