startBlogRyszard Raczek: Wątpię, żeby społeczeństwo po rządach lewicowych, chciało prawicowe

Ryszard Raczek: Wątpię, żeby społeczeństwo po rządach lewicowych, chciało prawicowe

„Robienie afery z zatrzymania Dariusza Kapinosa jest nadużyciem”.

Wysłane przez Kamil Bednarski | paź 3, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

Piątkowym popołudniem w Sądzie Rejonowym w Częstochowie odbywa się rozprawa dotycząca przekroczenia uprawnień przez ochroniarzy podczas spotkania z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, które odbywało się pod Jasną Górą przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Sąd rozstrzyga, kto w całym zajściu był agresorem. Sytuację opisują wszystkie największe media w Polsce. Oskarżającym jest znany lewicowy aktywista Ryszard Raczek, z którym na krótko przed rozpoczęciem rozprawy udało nam się porozmawiać.

Czy z perspektywy czasu dopatrywałby się Pan w całym zdarzeniu, całej sytuacji, takiego aktu politycznego?

Niekoniecznie. Prokurator, który postawił zarzuty ochroniarzom pana Kaczyńskiego, prowadził sprawę trzy lata, więc materiał zgromadzony przez ten czas jest bardzo mocny. Oczywiście jako oskarżyciel posiłkowy miałem prawo zapoznać się z aktami. Niepodważalne dowody w postaci nagrań wideo, które są sprzeczne z zeznaniami oskarżonych. Raczej jestem przekonany, że wynik rozprawy jest korzystny dla mnie.

Nie jest to Pana pierwsza rozprawa przeciwko politykom PiS.

Rozprawa w trybie wyborczym z panią Moniką Pohorecką, która zgromadziła kibiców w postaci sympatyków PiS-u z emblematami. To zdjęcie jest wymowne. Ta sprawa zakończyła się takim wynikiem, że sąd wydał postanowienie na mocy i oddalił sprawę, ponieważ wydarzenie miało miejsce w trakcie wyborów do Senatu, a ja złożyłem oskarżenie w trakcie wyborów do Rady Miasta. W związku z tym sąd nie rozpatrzył mojej skargi w trybie wyborczym korzystnie.

Komitet Obrony Demokracji utrzymuje stanowisko, że Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało państwo bezprawia. Czy Pana zdaniem w ostatnie dwa lata to uległo zmianie?

Moim zdaniem, na moim przykładzie widać, że tak. Dokąd rządził PiS, to przy tym samym materiale dowodowym prokurator rejonowy w Częstochowie umarzał i odmawiał wszczęcie śledztwa. Natomiast śledztwo ruszyło z dużym rozpędem po wyborach i w przeciągu roku powstały oskarżenia, czyli to tempo jest lepsze.

Kilka tygodni temu zatrzymano radnego Dariusza Kapinosa, co Pan uważa o tej sprawie?

Samo zatrzymanie to jest nic. Natomiast z czasów, kiedy rządził pan Ruksza i pan Wrona, prezydent zrobił sobie kuźnię z ław oskarżonych, a potem nawet sięgnął do centalnego rejestru skazanych i dopiero po prawomocnym wyroku można było żądać takich, czy innych konsekwencji. Sam byłem zatrzymywany przez policję, jak powiesiłem koszulkę Konstytucji na pomniku Józefa Piłsudskiego. Zatrzymano mnie, przesłuchano i zwolniono. Samo zatrzymanie i robienie afery jest po prostu nadużyciem. Jeżeli już chcemy przestrzegać prawa, to do momentu skazania prawomocnym wyrokiem człowiek jest kryształowy.

Chciałbym zapytać też o inicjatywę referendum. Może zostać odwołany prezydent, może i rada miasta. Widzi Pan na to realne szanse?

Pozwolę być troszkę zarozumiałym, bo ja jako współorganizator referendum z 2009 roku widziałem, jak to wtedy się odbywało, żeby odsunąć układ prawicowy reprezentowany przez Tadeusza Wronę od władzy. I teraz wątpię, aby społeczeństwo po rządach lewicy, chciało rządy prawicowe. Bo doświadczenia z czasów rządów Tadeusza Wrony były dla niego tak niekorzystne, że został wyrzucony ze stanowiska prezydenta miasta Częstochowy. Natomiast w tym przypadku uważam, że to jest zabawa i że nowy układ chce się dostać do koryta, a nie będzie dużo lepszy, a moim zdaniem nawet gorszy niż obecnie rządzący w Częstochowie.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo