Częstochowa wciąż jest dużym ośrodkiem przemysłowym. Tkwi w tym jednak pewien paradoks
Częstochowa jako centrum regionu dobrze skomunikowane z resztą kraju wciąż funkcjonuje jako ważny ośrodek przemysłowo-gospodarczy, ale miasto jednocześnie traci na wartości. Dlaczego?
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | wrz 24, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
Częstochowa od zawsze była centrum regionu, który w naturalny sposób stał się ważnym ośrodkiem gospodarczym. Nie bez powodu to właśnie między innymi w Częstochowie prężnie rozwijano przemysł jeszcze w czasach zaboru rosyjskiego, który to następnie w Drugiej Rzeczypospolitej przekształcono w odrębny Częstochowski Okręg Przemysłowy. W czasach komunizmu Huta Częstochowa była niezwykle istotnym elementem polskiej gospodarki, która zgodnie z doktryną ideologiczną opierała się na przemyśle ciężkim. Wtedy to również powstała trasa łącząca Warszawę ze Śląskiem, tzw. „Gierkówka”, co przy rozwiniętej sieci kolejowej (przez miasto przebiegają dwie ważne linie kolejowe nr 1 i 61) do dzisiaj stanowi o korzystnym położeniu Częstochowy w sieci logistycznej kraju. Choć dziś dawne tradycje przemysłowe to już przeszłość, to Częstochowa jako miasto nadal ma ogromne predyspozycje do tego, aby stanowić ważny ośrodek gospodarczy, który uatrakcyjni miasto dla jego mieszkańców oraz przyciągnie nowych – poszukujących pracy. Czy jednak ten potencjał jest w pełni wykorzystywany?
Jest na czym budować potencjał
Bliskość do autostrady A1, a przy tym atrakcyjne położenie na ważnym – jakkolwiek to nie brzmi w dzisiejszych czasach – szlaku handlowym pomiędzy Śląskiem, a takimi miastami jak Łódź, czy nawet Warszawa i Kraków, już samo w sobie daje Częstochowie duże możliwości dla rozwoju działalności firm na jej terenie. Nie jest to jednak jedyny atut. Częstochowa będąc dawnym ważnym ośrodkiem przemysłowym ma na swoim terenie wiele kilometrów kwadratowych dawnych terenów okrojonej już na ten moment huty, a także dawnych zakładów włókienniczych i nie tylko w pobliżu centrum miasta. O ile jednak na terenie huty faktycznie działalność rozwinęło wiele przedsiębiorstw, tak tereny dawnego CzOP-u, znajdujące się w pobliżu centrum, stoją i niszczeją bez nowego zagospodarowania tych ziem i trudno o lepszy tego przykład niż tereny Elanexu.
Huta wznawia działalność
Jednocześnie swoją działalność na szeroką skalę wznowiła częstochowska huta, o czym niedawno pisaliśmy [WIĘCEJ]. Choć już nie jest ona tak ogromna i składa się z mniejszej liczby podmiotów (do huty nie należy już chociażby koksownia), to od zeszłego roku na stałe wznowiła ona działalność dzięki państwowej spółce Węglokoks S.A. – a to dopiero początek. Do kupna huty bowiem przymierza się Ministerstwo Obrony Narodowej, co jest nie tylko gwarancją stabilnej produkcji w hucie, ale także wróży rozwój działalności nowych firm z sektora zbrojeniowego na rozległych, dawnych terenach hutniczych. Te już wyglądają przyzwoicie. Działają tam takie ośrodki jak Huta Szkła Guardian, która pracuje już od 2002 roku, a w 2018 roku uległa znacznej rozbudowie. Do tego centrala wszystkim znanego X-komu, magazyn Stoelze Częstochowa, czy też obecnie powstający przy ulicy Trochimowskiego jeden z największych zakładów recyklingu w Europie – DUMA Recycling. Zatem dawny obszar należący do Huty Częstochowa obecnie przekształcił się w nowoczesną dzielnicę przemysłową, która sama w sobie stanowi ważny ośrodek.
Czy Częstochowa to miasto paradoksów?
Częstochowa wciąż jest ważnym ośrodkiem przemysłowym, natomiast jednocześnie niestety traci na znaczeniu i dzieje się to głównie z jednego konkretnego powodu. Miasto bowiem wyludnia się w rekordowym i bardzo źle wyglądającym w skali kraju tempie. Poniżej przedstawiamy wykres z jedynie ostatnich kilku lat, a trzeba pamiętać, że jeszcze 30 lat temu Częstochowa liczyła przecież ponad 280 tys. mieszkańców.

Nasuwa się zatem pytanie, dlaczego tak się dzieje. Niektórzy za jedno ze źródeł tego problemu wskazują paradoksalnie właśnie miejsca pracy. Ten aspekt w ostatnim czasie poruszyli nawet zwierzchnicy inicjatywy częstochowskiego referendum.

Źródłem problemu może być jednak przede wszystkim brak dobrej komunikacji z resztą dziedzin, a co za tym idzie, jest marnowany opisany potencjał. Częstochowę opuszczają głównie ludzie młodzi, dla których problemem jest często brak dobrej oferty edukacyjnej uczelni wyższych, a także trudna sytuacja na rynku mieszkaniowym. A więc o ile częstochowski rynek branży przemysłowej prezentuje się naprawdę okazale i ma duże perspektywy na dalszy rozwój, o tyle musi to współgrać z innymi dziedzinami życia, a one w Częstochowie dziś zwyczajnie kuleją.




