Radny z Częstochowy zatrzymany. „Władze wystawiają się na tacy”
Zatrzymanie Dariusza K. przez CBA uderzyło w wizerunek Lewicy i prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka?
Wysłane przez Jarosław Kłak | wrz 20, 2025 | Częstochowa | 2 min czytania

W ostatnich dniach do przestrzeni medialnej trafiła informacja o interwencji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Częstochowie i zatrzymaniu radnego klubu Lewica – Dariusza Kapinosa. Obiła się ona dość szerokim echem, tym bardziej, iż w mieście trwa właśnie zbiórka podpisów w sprawie referendum odwoławczego prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, w tym także Rady Miasta. Wiele wskazuje na to, że sprawa może mieć związek z aferą korupcyjną, w której w roli głównej występował Bartłomiej S. – były wiceprezydent Częstochowy. Takie informacje zdecydowanie pogarszają sytuację ekipy Krzysztofa Matyjaszczyka, tym bardziej, że mowa o radnym z jego środowiska politycznego. Jest to pewnego rodzaju strzał w stopę.
A właśnie na takie czekają organizatorzy referendum. Zatrzymanie radnego Lewicy na antenie Radia Jura skomentował Marcin Barczyński z Nowej Nadziei Częstochowa, który aktywnie współdziała z Dariuszem Goliszkiem w sprawie referendum. „Dzień, w którym ta informacja przedostała się do opinii publicznej, był jednym z przyjemniejszych i ciekawszych dni, jeżeli chodzi o naszą inicjatywę. Takiego prezentu i takiego wyłożenia na tacy uzasadnienia co do naszych intencji i zamiarów, jeżeli chodzi o totalny reset tego układu, który jest w mieście – moglibyśmy myśleć, co by tutaj wymyślić, aby mieszkańców przekonać – podczas gdy same władze tak naprawdę wystawiają się na tacy” – mówił lokalny działacz.
„To nie koniec, więc czytajcie co się dzieje w mieście, nie pozwalajmy na to, aby taka sytuacja dalej miała miejsce. Działajmy, róbmy reset, odsuńmy pewne osoby od władzy, zróbmy nowe rozdanie i dbajmy o naszą Częstochowę” – dodał Marcin Barczyński.




