startBlogKrzysztof Kościański: Nie ma już inwestowania w młodego zawodnika, tylko jest wymiana puzzli

Krzysztof Kościański: Nie ma już inwestowania w młodego zawodnika, tylko jest wymiana puzzli

Trenerzy Krzysztof Kościański i Dawid Jankowski zwracają uwagę na zły system rozwoju młodych piłkarzy w Polsce.

Wysłane przez Jarosław Kłak | wrz 15, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Krzysztof Kościański: Nie ma już inwestowania w młodego zawodnika, tylko jest wymiana puzzli

W ostatnim studiu przed meczem Rakowa Częstochowa z Górnikiem Zabrze na naszym kanale gośćmi byli Krzysztof Kościański i Dawid Jankowski – dwaj trenerzy silnie powiązan historycznie z Limanowskiego 83. Poza tematami stricte dotyczącymi pierwszej drużyny w trakcie transmisji urodziła się dyskusja na temat szkolenia młodych piłkarzy w Polsce i obaj omawiali temat na przykładzie Akademii Rakowa Częstochowa. W tej kwestii trenerzy mieli stuprocentową zgodność i otwarcie krytykowali obecną rzeczywistość.

„Jeśli widzi się potencjał, to trzeba dawać powoli szanse”

Zaczął trener Dawid Jankowski, który otwarcie skrytykował podejście trenera Marka Papszuna względem młodych piłkarzy. Wspominał trenera Zbigniewa Dobosza oraz wskazał, jak ważne dla trenera powinno być dążenie do zbudowania swojego wychowanka. „Marek Papszun powiedział kiedyś, że dla niego zawodnik z akademii powinien wyjść już uformowany i przygotowany do gry w seniorach. Nie ma możliwości, żeby coś takiego zrobić. Gra w piłce młodzieżowej, a w seniorskiej to dwie różne dyscypliny. W Rakowie mieliśmy takich trenerów, jak w szczególności trener Dobosz. To był człowiek, który budował młodych zawodników i dla niego było czymś wielkim, że on tego zawodnika wprowadził sobie do pierwszego zespołu. Oczywiście finanse były inne, nie można było sprowadzać zawodników. Ale ja z Krzyśkiem wychowaliśmy się na Rakowie, że nie chcieliśmy budować zawodnika tylko sportowo, ale zostawić na nim jakiś ślad. Nie da się czegoś takiego zrobić, żeby 19-nasto, 18-nasto latek wszedł do drużyny ekstraklasowej i zaczął grać. Jest to niemożliwe. Jeśli widzi się potencjał, to trzeba dawać powoli szanse. […] Teraz jest taki pęd. Wygląda to inaczej. Nie chce się dawać szansy. Są pieniądze na transfer, ktoś woli zrobić transfer, bo ten zawodnik niby będzie gotowy”.

„Wymiana puzzli”

Temat kontynuował trener Krzysztof Kościański, który wspomniał o strukturze, gdzie wychowuje się młodych piłkarzy, a więc o akademii. „Wróćmy do akademii i zobaczmy, co po pół roku dzieje się z drużyną w każdym roczniku. Jeżeli dwóch, trzech zawodników zagra trzy mecze słabiej, siadają na ławce, a w czerwcu się im dziękuję. Z tego co słyszę, tam nie ma już miejsca na zagranie słabszego meczu, słabszego sezonu, bo od razu mówią, że czeka odejście. […] Moim zdaniem największym błędem niestety jest to, że w akademii nie ma już inwestowania w młodego zawodnika i jego rozwój, tylko jest wymiana puzzli” – stwierdził Kościański.

W dobry sposób obrazuje to nasz materiał sprzed kilku dni, w którym raportowaliśmy między innymi odejścia z akademii. Łącznie w minionym oknie z Akademią Rakowa na stałe pożegnało się aż 17-stu zawodników.

„Szkolenie w Polsce nie istnieje”

Dawid Jankowski zwrócił jednak uwagę na to, że omawiany problem nie ma miejsca tylko i wyłącznie w Akademii Rakowa, ale jest on na porządku dziennym we wszystkich topowych akademiach w Polsce. Dodał również, że bardzo ważne jest to, aby piłkarz nawiązywał więź z klubem, w którym gra. „To nie jest problem tylko Rakowa. Ja uważam, że aktualnie szkolenie w Polsce nie istnieje. Jest to słabe. Tak jak Krzysiek zwrócił uwagę, co chwila wymienia się zawodników. W tej chwili w kategorii 10,11,12-nasto latków sprowadza się zawodników mieszkających 200, 300 kilometrów od Częstochowy. Kto wie, czy ten dziesięciolatek za rok będzie grać dalej w piłkę? Powie, że będzie grać w badmintona. Jak byliśmy z Krzychem w klubie, my chcieliśmy żeby ci chłopcy mieli serce do tego klubu. To było całkiem coś innego. Dla mnie powinno się zacząć od szkolenia trenerów”.

W odpowiedzi na tą wypowiedź trener Krzysztof Kościański wysnuł swój twardy wniosek: „Dodam, przeanalizowałem tą wypowiedź i mądry wniosek, że nie ma szkolenia. Nie ma – bo teraz w wielkich akademiach w Polsce to nie są trenerzy, a selekcjonerzy”.

„Wyścig szczurów”

Według trenera Dawida Jankowskiego coraz więcej polskich trenerów skupia się na analizie danych i raportach, co wprost przypomina filozofię Moneyball – określenie od niedawna funkcjonujące w piłce i oznaczające taktyczne podejście do biznesu w piłce oparte na statystyce. „Coraz więcej trenerów jest związanych z komputerem. Coraz więcej jest statystyków, analityków, którzy każą dziecku wbiegać w strefy, w sektory, a dziecko nie potrafi piłki kopnąć lub jej przyjąć. W Polsce coraz mniej się zwraca uwagi na detale. Indywidualizacja zajęć jest bardzo słaba. To nie dzieje się tylko w Rakowie. To dzieje się wszędzie. To jest wyścig szczurów” – uważa trener Dawid Jankowski.

Na koniec rozważania tematu Krzysztof Kościański dodał również swoje zdanie na temat pedagogiki w podejściu trenerów piłkarskich. „Moim zdaniem na skalę Polski brakuje jeszcze pedagogizacji, czyli zrozumienia młodego człowieka. Nikt do nich nie podejdzie, nie porozmawia. Nie mówię o trenerach mentalnych, psychologach, tylko brakuje polskiej pedagogizacji. Oczywiście w Akademii Rakowa jest bardzo dużo fajnych trenerów. Po części straciliśmy też Łukasza Tomczyka, który jest na drugim miejscu w I Lidze” – zakończył.

CAŁY PROGRAM znajduje się poniżej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo