Rosyjskie drony w Polsce. Wydarzyło się bardzo dużo [PODSUMOWANIE DNIA]
W nocy z wtorku na środę sytuacja wyglądała naprawdę poważnie. Na ten moment wiadomo o przynajmniej piętnastu dronach rozbitych na naszym terytorium, jednak wiemy, że samą przestrzeń powietrzną naruszyło ich więcej. Podsumowaliśmy środowe wydarzenia.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | wrz 10, 2025 | Częstochowa | 8 min czytania

Spis treści:
Rosyjskie drony w Polsce – co oznaczają? Bez wątpienia mamy do czynienia z największą prowokacją ze strony Rosji wymierzoną w nasz kraj od początku wojny na Ukrainie. Przy okazji ataku rakietowo-dronowego w nocy z 9 na 10 września wymierzonego w Ukrainę, Rosjanie celowo naruszyli polską przestrzeń powietrzną. Drony nie były uzbrojone, zatem wygląda to na celowe straszenie i badanie zdolności do reakcji państwa polskiego. Na szczęście obyło się bez ofiar. Niemniej jednak kilkanaście dronów zostało zestrzelonych, bądź rozbiło się na terytorium Polski i to nie tylko na Lubelszczyźnie.
Burzliwa noc, zamknięte lotniska i przekierowane loty
Po godzinie 24 w nocy z wtorku na środę w mediach, a konkretnie na platformie X zaczęły pojawiać się pierwsze publiczne informacje o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Międzynarodowy portal Flightradar24 zamieścił informację o tym, że korytarz lotów pasażerskich odbywający się nad wschodem polski został przesunięty do centralnej części kraju. Powodem była reakcja sił powietrznych i prowadzone działania wojskowe. Szybko wydano komunikat NOTAM dla lotniska Rzeszów-Jasionka, a przez kolejną godzinę zamknięto przestrzeń powietrzną dla lotnisk między innymi w Lublinie (LUZ/EPLB), w Warszawie – zarówno dla Chopina (WAW/EPWA), jak i Modlina (WMI/EPMO). Przekierowano również loty – między innymi dwa rejsy Ryanaira, które planowo miały lądować w Modlinie. Skierowano na lotniska w Poznaniu i we Wrocławiu. W nocy i nad ranem także lotnisko w Katowicach (KTW/EPKT) przyjęło samoloty lecące na lotnisko Chopina. Dokładnie pięć rejsów – dwa samoloty LOT-u z Egiptu i Tokio, jeden WizzAira z Reykjaviku i dwa czartery EnterAir z Las Palmas i Antalyi.
Gdzie spadły drony? Nie tylko Lubelszczyzna
Na ten moment mamy potwierdzone 15 szczątków dronów znalezionych na terenie Polski. Aż 9 z nich znaleziono w znajdującym się przy granicy z Ukrainą – w województwie lubelskim, jednak jednego drona znaleziono choćby na Warmii w powiecie elbląskim, kolejnego w województwie łódzkim w powiecie opoczyńskim oraz w województwie świętokrzyskim i mazowieckim. Oto pełna lista:
- Czosnówka – lubelskie
- Cześniki – lubelskie
- Krzywowierzba-Kolonia – lubelskie
- Mniszków – łódzkie
- Oleśno – warmińsko-mazurskie
- Wielki Łan – lubelskie
- Wohyń – lubelskie
- Wyhalew – lubelskie
- Wyryki – lubelskie
- Zabłocie -Kolonia- lubelskie
- Sobótka – świętokrzyskie
- Czyżów – świętokrzyskie
- Nowe Miasto nad Pilicą – mazowieckie
- Bychawka Trzecia – lubelskie
- między Rabianami, a Sewerynowem – mazowieckie
Zatem nie wszystkie drony udało się bezpiecznie przechwycić przy wschodniej granicy. W miejscowości Wyryki doszło również do niezwykle groźnego incydentu. Mianowicie dron rozbił się o dach budynku mieszkalnego, niszcząc jego górne kondygnacje. Na szczęście lokatorzy w feralnej chwili przebywali na dolnym piętrze, a dom nie uległ całkowitemu zawaleniu. Z kolei dron, który znaleziono w Nowym Mieście nad Pilicą spadł na teren jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej. Na szczęście nie wyrządził tam żadnych szkód.
NATO uruchomiło artykuł 4
W związku z tymi wydarzeniami uruchomiono rzecz jasna artykuł czwarty Sojuszu Północnoatlantyckiego, który oznacza wszczęcie wewnętrznych, zaawansowanych konsultacji, na temat poważnego naruszenia integralności terytorialnej jednego, bądź więcej państw członkowskich. Nie ma jednak powodów do paniki. Jest to metoda stosowana w historii sojuszu już siedem razy, w tym dwa razy na wniosek Polski i państw bałtyckich – w 2014 i 2022 roku. Nie jest to oczywiście jedyne działanie w ramach sojuszu. W zestrzeliwaniu dronów pomogły holenderskie F-35, poderwano również włoski samolot radiolokacyjny G550AEW. Holendrzy także zaproponowali Polsce pakiet wsparcia w ramach obrony powietrznej, jak poinformował Minister Obrony Narodowej Holandii jeszcze w tym roku Polska ma otrzymać dwa systemy Patriot, NASAMS, systemy przeciwdronowe i 300 żołnierzy. Gotowość do wsparcia wykazała również Szwecja.
Rosyjskie drony w Polsce. Zdecydowana reakcja polityków
Sprawa od razu wywołała poruszenie polityków i nie tylko tych w Polsce. Rządzący od razu przeszli do działania przy równie zdeterminowanej i jednoznacznej reakcji osób decyzyjnych innych krajów NATO. Już ubiegłej nocy sytuację na bieżąco relacjonował premier Donald Tusk. „Trwa operacja związana z wielokrotnym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Przeciwko obiektom wojsko użyło uzbrojenia. Jestem w stałym kontakcie z Prezydentem i Ministrem Obrony. Odebrałem bezpośredni meldunek od dowódcy operacyjnego” – napisał w tweecie o 4:19. Nad ranem o 5:50 poinformował o zestrzeleniu dronów. „Otrzymałem meldunek od Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych o zestrzeleniu dronów, które wtargnęły w naszą przestrzeń powietrzną i mogły stanowić zagrożenie. Operacja trwa”. Kilka minut później dodał o kontakcie z przywódcami NATO. „Poinformowałem Sekretarza Generalnego NATO o aktualnej sytuacji i działaniach, jakie podjęliśmy wobec obiektów, które naruszyły naszą przestrzeń powietrzną. Jesteśmy w stałym kontakcie” – relacjonował z rana. Wieczorem premier poinformował o owocnych rozmowach z przywódcami innych państw europejskich oraz z sekretarzem NATO.
Z kolei Prezydent Karol Nawrocki przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Zadeklarował on również, że w ciągu najbliższych 48 godzin zwoła posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Przed chwilą rozmawiałem telefonicznie z Prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, do którego doszło dziś w nocy. Rozmowa wpisuje się w szereg konsultacji prowadzonych przeze mnie z naszymi sojusznikami. Dzisiejsze rozmowy potwierdziły jedność sojuszniczą” – poinformował o przeprowadzonej rozmowie.
Sam Donald Trump w swoim stylu skomentował ogół wydarzeń na swoich mediach społecznościowych. „O co chodzi z naruszaniem przez Rosję polskiej przestrzeni powietrznej za pomocą dronów? Ruszamy”.
„Sojusz Północnoatlantycki pozostaje w bliskim kontakcie z Polską i pozostałymi sojusznikami w sprawie dronów, które minionej nocy naruszyły polską przestrzeń powietrzną” – to z kolei oświadczenie dowódcy sił NATO w Europie, generała Alexusa Grynkewicha
Ważne komunikaty wydał również Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który w środowy poranek musiał odwołać spotkanie w Anglii ze swoimi europejskimi odpowiednikami i rozmowy o bezpieczeństwie i wracać do Polski. „Nad Polską trwa operacja neutralizacji obiektów, które naruszyły granicę RP. Prezydent i Premier zostali powiadomieni. Wszystkie służby działają. Prosimy o stosowanie się do komunikatów Wojska Polskiego i Policji. Samoloty użyły uzbrojenia przeciwko wrogim obiektom. Jesteśmy w stałym kontakcie z dowództwem NATO. WOT aktywowany w celu naziemnych poszukiwań zestrzelonych dronów. Prosimy o zachowanie spokoju oraz przekazywanie tylko komunikatów wojska i służb państwowych. W przypadku natrafienia na fragmenty obiektów prosimy nie podchodzić do nich i poinformować policję”.
„Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne. Polskie i sojusznicze systemy radiolokacyjne śledziły kilkanaście obiektów, które naruszyły przestrzeń powietrzną. Wobec tych, które mogły stanowić zagrożenie, Dowódca Operacyjny RSZ podjął decyzję o ich neutralizacji. Drony, które mogły stanowić zagrożenie zostały zestrzelone. Trwają działania związane z poszukiwaniem i wskazaniem miejsc możliwego upadku elementów obiektów” – czytamy na profilu szefa MON.
Zatem po dzisiejszym dniu wiemy jedno. Politycy w działaniach dyplomatycznych stanęli na wysokości zadania, a cały Sojusz Północnoatlantycki pokazał swoje zjednoczenie w tej trudnej sytuacji. Politycy jednym głosem apelują również o dokładne weryfikowanie źródeł, aby uniknąć uleganiu dezinformacji oraz o uważne śledzenie oficjalnych komunikatów.
Z rana prezydent Karol Nawrocki przekazał również, że w ciągu 48 godzin polskie wojsko będzie miało opracowaną pełną analizę dotyczącą zdarzeń ze środowej nocy i poranka.
Destabilizowanie i sprawdzanie naszej gotowości
Cel Rosjan był jasny. Drony skierowane na Polskę pozbawiono uzbrojenia w materiały wybuchowe. Zatem był to umyślny test naszej gotowości i oczywista próba wywołania strachu. Polska musi być więc gotowa na wszystko i choć wciąż w żadnym stopniu nie wróży to konfliktu zbrojeniowego na naszym terenie, to jednak pierwszą drogą do jego uniknięcia jest właśnie gotowość militarna na takowy – a przede wszystkim na prowokacje. Trzeba działać w myśl zasady: chcesz pokoju, więc szykuj się na wojnę. Jest to również alarmowy sygnał do ciągłej gotowości systemów radarowych oraz floty powietrznej do systemów reagowania, ponieważ nawet nieuzbrojony dron może wywołać tragedię, co incydent z Wyryk, czy drony, które wleciały wiele kilometrów w głąb kraju dobitnie pokazują.
Życie w Polsce toczy się normalnie i będzie się toczyło. Jednak napięta sytuacja w rejonie zmusza do ciągłej gotowości sił zbrojnych, a szczególnie tych powietrznych, aby żadna prowokacja nas poważnie nie zaskoczyła. Ważne jest również informowanie obywateli na bieżąco o wszelkich działaniach i zagrożeniu, ponieważ w czasie wojny hybrydowej przelatujący na niebie myśliwiec, czy w krytycznym momencie wybuch to rzecz normalna, jednak może wywołać równie naturalny niepokój.




