startBlogGdzie się zagubił „polski Vitinha”? Oni nie zagrają w Lidze Konferencji

Gdzie się zagubił „polski Vitinha”? Oni nie zagrają w Lidze Konferencji

Raków Częstochowa ogłosił kadrę, która zagra w UEFA Conference League.

Wysłane przez Bartłomiej Zug | wrz 4, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Polskie drużyny, w tym oczywiście Raków Częstochowa, ogłosiły już kadry, które w październiku rozpoczną zmagania w Lidze Konferencji. Co za tym idzie, jedni zawodnicy mają szansę zaprezentować się w Europie, a przed innymi ta droga jest na razie zamknięta. Największą dyskusję wywołała, jak dotąd, lista zgłoszonych i pominiętych w zespole czerwono-niebieskich.

Raków – lista „powołanych”

Trwamy akurat w tak zwanej przerwie reprezentacyjnej. Niedawno opinię publiczną rozgrzewała (mniej lub bardziej) chwila ogłoszenia powołań do pierwszej reprezentacji przez nowego selekcjonera Jana Urbana. Okazało się, że rewolucji nie ma i z Holandią oraz Finlandią zmierzą się zawodnicy, których w kadrze już widywaliśmy. Nowa twarz to jedynie Arkadiusz Pyrka, a kolejną szansę na debiut otrzymuje Przemysław Wiśniewski. Nieco bardziej kibiców i komentatorów poruszyła informacja o „ratunkowym” powrocie do drużyny narodowej Kamila Grosickiego.

W pierwszym odruchu wydaje się jednak, że bardziej niż powołania do reprezentacji, kibiców i dziennikarzy zainteresowały i czasem zaskoczyły listy zawodników zgłoszonych do tegorocznych pucharów europejskich. Emocje i komentarze wzbudziła lista, którą przedstawił Raków Częstochowa.

Bramkarze: Jakub Mądrzyk, Kacper Trelowski, Oliwier Zych

Obrońcy i wahadłowi: Zoran Arsenić, Jean Carlos, Apostolos Konstantopoulos, Ariel Mosór, Bogdan Racovițan, Stratos Svarnas, Fran Tudor

Pomocnicy: Michael Ameyaw, Adriano Amorim, Peter Barath, Marko Bulat, Lamine Diaby-Fadiga, Ivi Lopez, Bogdan Mircetić, Tomasz Pieńko, Oskar Repka, Ibrahima Seck

Napastnicy: Jonatan Brunes, Patryk Makuch, Imad Rondić

Kogo nie ma?

Pierwsze co rzuca się w oczy patrząc na zaprezentowaną listę to kilka roszad i nieobecności. Bardzo szkoda, że drużynie nie pomogą Władysław Koczerhin i Erick Otieno, ale do ich absencji z powodu ciężkich kontuzji wszyscy (niestety) musimy się przyzwyczaić.

Zaskakujący i rodzący pytania jest oczywiście brak innych nazwisk na przedstawionej liście. Nie ma na niej Leonardo Rochy, który jest w Rakowie już ponad pół roku. W drużynie Medalików rozegrał już 24 mecze i choć w większości przypadków był drugim wyborem trenera Marka Papszuna (po Brunesie), to tym razem w ogóle nie będzie opcją do grania. Może nie jest to zawodnik, który popisał się spektakularnymi liczbami w dotychczasowych meczach Rakowa (2 bramki i 3 asysty), ale na pewno poznał zasady panujące w drużynie i niełatwe wymagania taktyczne.  Nieobecność Portugalczyka budzi zdziwienie bowiem w kadrze na puchary znalazł się dopiero co ogłoszony, nowy nabytek częstochowian, Imad Rondić. Bośniak zna ekstraklasę, na pewno pośrednio także i Raków, ale ciekawa jest jego natychmiastowa obecność w składzie. Chociaż czas do rozpoczęcia rozgrywek europejskich (miesiąc) powinien być jego sprzymierzeńcem.

Karol Struski – nieobecny

Innym beneficjentem pewnej nieobecności jest Bogdan Mircetić. Reprezentant serbskiej młodzieżówki to oprócz Rondića kolejny zawodnik zakontraktowany pod Jasną Górą w ostatniej chwili. Również po to aby mógł grać w barwach Rakowa w UEFA Conference League.

I tutaj dochodzimy do dość interesującego wątku. Szczęście jednego jest oczywiście nieszczęściem drugiego. Wszyscy od razu zauważyliśmy brak wśród zawodników wyznaczonych do europejskich pucharów – Karola Struskiego. Zawodnik przychodził do Częstochowy z opinią piłkarza, któremu udało się zaistnieć za granicą, w nienajgorszej lidze cypryjskiej i pucharach. Sam mówił na początku lipca w TVP Sport, że przyjście do czołowej polskiej drużyny i coraz silniejszej ligi ma być trampoliną do spełniania marzeń: „Uważam, że to jest dla mnie krok do przodu. Wracam jako inny zawodnik […] Na Cyprze rozwinąłem się jako zawodnik i człowiek. Wracam do Ekstraklasy, żeby pokazać szerszej publiczności, na co mnie stać. […] Widziałem, jak polska liga się rozwija. Zawodnicy z Ekstraklasy byli powoływani do reprezentacji. To też pomaga” – twierdził środkowy pomocnik zakontraktowany przez Raków.

Kierunek, jaki zamierzał obrać wciąż młody zawodnik był jasny. Dalszy rozwój i najpewniej przypomnienie o sobie selekcjonerowi kadry narodowej, w której zagrał raz w listopadzie 2023 roku.

Te plany mocno zweryfikowała jednak, jak się wydaje, brutalna rzeczywistość. Zakupiony za niemałe pieniądze Struski w Rakowie zagrał 6 razy od początku sezonu. Wskoczył do składu od razu, bo środku pola częstochowskiej maszyny Marka Papszuna zrobiła się wielka dziura (odejście Berggrena i kontuzja Koczerhina). Zadanie było trudne, bo partnerem był także uczący się wszystkich wymagań Rakowa Oskar Repka. Wydaje się jednak, że Karol Struski w żadnym ze spotkań nie był postacią kluczową drużyny. Nie odnotował liczb (bramek czy asyst), w żadnym meczu nie złapał za kierownicę w środku pola i po powrocie do Rakowa Pétera Barátha szybko stracił miejsce w wyjściowej jedenastce. Nienajlepszą sportową sytuację zawodnika zdaje się potwierdzać właśnie lista zgłoszona do udziału w europejskich pucharach, na której Struskiego brak.

Co się stało? Wydaje się, że zderzenie z trudną ligą i wysokim poziomem w Rakowie. Komentarze płynące z klubu tylko te tezę umacniają, mówiąc o sportowej „decyzji sztabu szkoleniowego”.

Dziennikarze idą dalej dodając, że do końca polskiego okna transferowego zawodnik może jeszcze zmienić otoczenie, udając się np. na wypożyczenie. (weszło.com) W hierarchii drużyny Rakowa polski zawodnik na dzień dzisiejszy wydaje się być niżej niż wspomniany Peter Baráth, Marko Bulat czy chociażby Ibrahima Seck.

Raków Częstochowa swoją pierwszą przygodę w fazie ligowej UEFA Conference League rozpocznie 2. października meczem „domowym”  … w Sosnowcu. Przeciwnikami Medalików w pierwszej fazie rozgrywek będą Universitatea Craiova, Sigma Ołomuniec, Sparta Praga, Rapid Wiedeń, Zrinjski Mostar i Omonia Nikozja.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo