Włókniarz utrzymał się w lidze! Wielkie emocje w Gorzowie
Utrzymana przewaga, utrzymana PGE Ekstraliga!
Wysłane przez Kamil Bednarski | sie 31, 2025 | Żużel | 3 min czytania

Przed rewanżowym spotkaniem półfinału play-downów PGE Ekstraligi drżała cała żużlowa Częstochowa. Tylko sześciopunktowe zwycięstwo na Krono-Plast Arenie nad Stalą nie mogło dawać spokoju i pewności przed wyjazdem na stadion imienia Edwarda Jancarza w Gorzowie. Drużyna trenera Mariusza Staszewskiego pokazała jednak lwi pazur i nie dość, że obroniła przewagę, to zanotowała pierwszy triumf w sezonie w delegacji.
Początek meczu nie zwiastował spacerku dla żadnej ze stron. Gorzowianie podwójnie wygranym biegiem juniorskim nabrali nieco wiatru w żagle, a po piątej gonitwie, w której para Oskar Paluch-Oskar Fajfer osiągnęła korzystny wynik z Kacprem Woryną i Wiktorem Lampartem, Stalowcy na moment doprowadzili w dwumeczu do remisu, który końcowo dawałby im sukces. Jednak przy bardzo szybkich liderach biało-zielonych i sprzyjającym rozkładzie, częstochowianie zaczęli przejmować kontrolę nad rywalizacją. Dodatkowo gospodarzom plany pokrzyżował defekt Palucha, przez który stracił punkt dla swojego zespołu.
Ból głowy u trenera Piotra Śwista nasilił się, kiedy najlepsza para Anders Thomsen-Martin Vaculik przegrała w stosunku 2:4 z Piotrem Pawlickim i Madsem Hansenem. Uskrzydleni goście próbowali definitywnie zamknąć rywalowi ścieżkę do zapewnienia sobie ligowego bytu, a sztab zdecydował się wysłać do walki Franciszka Karczewskiego, który poobijany po wcześniejszych zawodach rozpoczął pojedynek jako rezerwowy. Lider formacji juniorskiej wyszedł ze startu na 5:1 wraz z Jasonem Doylem, ale popełnił błąd przy próbie wyprostowania motocyklu i z całym impetem wpadł na niego Fajfer. 19-latek został wykluczony, a wstępne badania mówią nawet o możliwym złamaniu u niego obojczyka. W powtórce mimo słabej reakcji pod taśmą zwyciężył Doyle, a w następnych biegach remisy przyjezdnym zapewniali Pawlicki, Hansen i ponownie reprezentant Australii. Przed biegami nominowanymi żużlowcy ekipy z województwa lubuskiego byli już pod ścianą i wszystko rozstrzygnęło się przed ostatnim wyścigiem, kiedy Fajfer nie zdołał pokonać ani Woryny, ani Hansena. Finał meczu to już kolejny pokaz Doyle`a, który zakończył spotkanie z kompletem, oraz Pawlickiego.
Włókniarz dwukrotnie pokonał Stal i zakończył rozgrywki w 2025 roku pozytywnym akcentem, bo utrzymaniem w lidze. Przed zarządem Lwów teraz niełatwe zadanie skonstruowania kadry, która może ulec rewolucji. O transferowych ruchach dowiemy się już niedługo.


