Paweł Ruksza szczerze o referendum. „Burza w szklance wody”
Politykowi PiS-u nie podobają się przygotowania pod organizację referendum.
Wysłane przez Kamil Bednarski | sie 25, 2025 | Częstochowa | 2 min czytania

Akcja pod tytułem „Referendum w Częstochowie” wystartowała. Część jej inicjatorów i zaangażowanych w życie polityczne miasta przeciwników prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka czeka na wsparcie jedynej partii opozycyjnej w radzie miasta, czyli Prawa i Sprawiedliwości. Ale wbrew oczekiwaniom, w dzisiejszym programie „Czas Doliczony” na naszym kanale NA WYLOT reprezentant ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego Paweł Ruksza wyraził rozczarowanie działaniami grupy Dariusza Goliszka. Jedna z wiodących postaci częstochowskiego PiS-u stwierdziła, że plan przeprowadzenia referendum jest nieprzygotowany.
„Mam wrażenie, że Pan Goliszek trochę wystąpił przed orkiestrę. Referendum było zapowiadane. Było zapowiadane, że komitet referendalny ukaże się we wrześniu. Zapowiedzi słyszeliśmy kilkukrotnie. I nagle wypalił z nim Pan Goliszek. I mam takie odczucie, a słuchając dzisiejszą konferencję, ono się potęguje, że oprócz zarejestrowania pięcioosobowego komitetu, niewiele w tej inicjatywie jest planu, niewiele jest przemyślanych działań. I niewiele w ogóle się dzieje. Słyszałem dzisiaj na konferencji, że planowane jest zebranie przynajmniej kilkudziesięciu tysięcy podpisów. Nawet była liczba 50 tysięcy podpisów. Na 60 dni to prawie tysiąc podpisów dziennie. Ale ja się zastanawiam, czy ktoś w ogóle zaczął zbierać jakieś podpisy. Patrząc na te działania referendalne można wyrobić sobie opinię, że to jest takie zaciemnianie, robienie zadymy, czy burzy w szklance wody” – przekazał.
Radny opozycji ocenił również ruch Nowej Nadziei wchodzącej w skład Konfederacji, która oficjalnie wsparła grupę referendalną i zadeklarowała starania w kierunku odwołania także Rady Miasta. „Trudno winić Konfederację, że robi to koniunkturalnie i ogłasza referendum za odwołaniem rady. Mam wrażenie, że Konfederacja w następnych wyborach chciałaby się znaleźć w tej radzie miasta i sondaże ogólnopolskie mogłyby wskazywać na to, że mają większe szanse. Oczywiście nie mają żadnych szans dostać się do rady, ale zamieszanie tym czynią” – stwierdził Paweł Ruksza. Szansę powodzenia koncepcji odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka w części programu „rzuty karne” ocenił „pół na pół”, czyli na piątkę w skali 1-10.



