Kontuzja we Włókniarzu przed walką o utrzymanie? „Czuje się okej”
Niepokojące wydarzenia miały miejsce późnym wtorkowym popołudniem, ale doniesienia o zdrowiu młodzieżowca są uspokajające.
Wysłane przez Kamil Bednarski | sie 12, 2025 | Żużel | 2 min czytania

Problemy zdrowotne dają w tym sezonie kadrze częstochowskiego Włókniarza ostro w kość. Zaczęło się od urazu Jasona Doyle`a odniesionego w końcówce maja podczas turnieju Grand Prix na PGE Narodowym w Warszawie. Australijczyk pojechał w ligowym meczu ze Stelmet Falubazem Zielona Góra, ale po kolejnym upadku musiał pauzować w domowym pojedynku z Betard Spartą Wrocław. Potem doszło do feralnego zdarzenia w Rybniku, kiedy na pierwszym łuku po starcie mocno ucierpieli Piotr Pawlicki z Madsem Hansenem. Duńczyk do tej pory nie pojawił się na torze, choć ma wystąpić w fazie play-down. Z kolei reprezentant Polski pomógł swojej drużynie dopiero w ostatnim spotkaniu w Grudziądzu. Kibice drużyny „Lwów” jednak znów wstrzymują oddech, bo po dzisiejszej kraksie na obiekcie przy ulicy Generała Józefa Hallera w potyczce zespołów U-24 w szpitalu wylądował Franciszek Karczewski.
19-latek urodzony w Poznaniu to w tym sezonie bezapelacyjny lider formacji juniorskiej. W czternastu meczach uzbierał 61 punktów i ze średnią biegową 1,196 jest na 44. pozycji w nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej. Zdecydowanie lepiej wygląda w spotkaniach domowych, w których zazwyczaj dokładał ważne oczka dla końcowych rezultatów. W kwietniu został zwycięzcą turnieju o Brązowy Kask. Mimo zniżki formy w ostatnich tygodniach, nie ulega wątpliwości, że w dwumeczu z Gezet Stalą Gorzów spoczywałaby na nim spora odpowiedzialność i jego ewentualna absencja byłaby dużym ciosem dla walczących o utrzymanie żużlowców spod Jasnej Góry.
Sytuacja została skomentowana w naszym studiu podczas magazynu ŻUŻEL NA WYLOT. „Pierwsze doniesienia mówiły nawet o złamaniu obojczyka. To byłaby katastrofa. Z tego, co jednak do mnie dociera, to Franciszek Karczewski czuje się okej. Było podejrzenie wstrząsu mózgu, natomiast teraz Franek udaje się na szczegółowe badania. Pamiętamy, że Mads Hansen też mówił, że nadaje się do jazdy, a jak to się ostatecznie skończyło w Rybniku. Trzymamy kciuki za naszych zawodników, żeby wrócili do pełni zdrowia, bo chcemy oglądać zmagania w stuprocentowych składach” – powiedział prowadzący Maksymilian Kokott. Cały program podsumowujący rundę zasadniczą w wykonaniu biało-zielonych do obejrzenia na naszym kanale:



