startBlogMŠK Žilina – posiadanie i fazy przejściowe przepisem na sukces?

MŠK Žilina – posiadanie i fazy przejściowe przepisem na sukces?

Pierwszą przeszkodą Rakowa Częstochowa w nowym sezonie europejskich pucharów będzie MŠK Žilina. Czego można się spodziewać po słowackiej drużynie?

Wysłane przez Igor Grzesiak | lip 23, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

587 dni. To nie nazwa sequela netflixowego „365 dni”. Dokładnie tyle minęło od ostatniego starcia Rakowa w europejskich pucharach. 14 grudnia 2023 roku nie zapisał się złotymi zgłoskami w annałach rakowskiej historii. To właśnie wtedy, w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Europy, Medaliki uległy Atalancie 0:4 – jednak to przeszłość. Już jutro Raków powraca do gry w Europie. Rywalem w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji – słowacka Żilina. Co słychać i czego spodziewać się po wicemistrzach swojego kraju?

Spojrzenie w przeszłość

W pięknym, górzystym rejonie Słowacji, zwanym krajem żylińskim, niemal 120 lat temu powstał klub, który dziś znamy jako MŠK Žilina. To jednak dopiero XXI wiek okazał się okresem największych sukcesów zespołu – siedem mistrzostw kraju, jeden puchar, pięć superpucharów i historyczny występ w Lidze Mistrzów w sezonie 2010/2011. Od tego złotego wieku minęło już jednak trochę czasu. Dziś Žilinie daleko do dawnej świetności i dominacji na krajowym podwórku. Obecnie to Slovan Bratysława i Spartak Trnawa święcą największe triumfy w regionie. Rywal Rakowa od lat jednak depcze po piętach ligowym gigantom. W ubiegłym sezonie udało się osiągnąć największy sukces od lat. Drużyna, którą wówczas prowadził Michal Ščasný, zdobyła wicemistrzostwo Słowacji, ustępując jedynie Slovanowi Bratysława, który od siedmiu lat nie schodzi z krajowego tronu.

Žilina Ščasnego

W ubiegłym sezonie udało się osiągnąć największy sukces od lat. Drużyna, którą wówczas prowadził Michal Ščasný, zdobyła wicemistrzostwo Słowacji, ustępując jedynie Slovanowi Bratysława, który od siedmiu lat nie schodzi z krajowego tronu. W stylu gry Žiliny z ostatnich sezonów widać sporo analogii względem zespołu Marka Papszuna. To drużyny zbliżone do siebie stylem. Trener Ščasný ogromny nacisk w organizacji drużyny położył na fazy przejściowe. Nawet przeglądając poszczególne „highlightsy” zespołu z ubiegłego sezonu, można zauważyć szybkie budowanie struktur ofensywnych po odbiorze i defensywnych po stracie. Žilina króluje w statystykach ligi słowackiej, jeśli chodzi o posiadanie piłki, jednak występuje tam spory problem w kreowaniu klarownych okazji. Kto wie – gdyby nie trudności w dochodzeniu do bramki rywala, być może zdołaliby nawet zagrozić Slovanowi w tabeli.

Stary znajomy przejmuje stery

Pavol Staňo. Tego nazwiska fanom Ekstraklasy przedstawiać nie trzeba. Dawniej – jako zawodnik – zjadł zęby na polskiej piłce: od Polonii Bytom, przez Jagiellonię, Koronę, Podbeskidzie, kończąc na Termalice. Jako trener również zdążył się już polskiemu widzowi poznać. W ostatnim czasie jednak zaliczył jeden nieudany sezon w pierwszoligowym Górniku Łęczna. Warto tu jednak wspomnieć, że już raz kierował zespołem MŠK Žilina w latach 2020–2021. Teraz, po odejściu Ščasnégo, powraca do ojczyzny. Czego można się spodziewać po Staňo? Wydaje się, że przejmuje ułożony zespół, a na jego ewentualny wpływ na funkcjonowanie drużyny należy jeszcze poczekać. W sztabie Słowaków znajduje się również brat Dušana Kuciaka – Martin, który nawet swój staż trenerski odbywał właśnie w Częstochowie. Należy się więc spodziewać, że pod kątem analizy taktycznej będą na Raków przygotowani kompleksowo.

„Cieszę się bardzo, że będziemy mogli rozegrać taki dwumecz. Zwłaszcza, że będziemy mieli możliwość zagrać z tak świetnie zorganizowanym i mocnym przeciwnikiem. Jestem przekonany, że nie zawiedziemy naszych fanów, że stworzymy świetne widowisko. Myślę, że zrobiliśmy jako zespół krok do przodu i wierzę w tych młodych chłopaków” – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Pavol Staňo.

Na koniec postawmy więc pytania: Czy znajomość rywala pozwoli doskoczyć do drużyny na papierze lepszej piłkarsko? Czy skontrolują grę? Czy nawet jeśli to okaże się to drogą do sukcesu? Tego dowiemy się już jutro.

NASZE STUDIO PRZEDMECZOWE:

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo