startBlogAriel Mosór: Ekstraklasa jest nieprzewidywalna

Ariel Mosór: Ekstraklasa jest nieprzewidywalna

Młodzieżowy reprezentant Polski nadal talizmanem czerwono-niebieskich.

Wysłane przez Kamil Bednarski | lip 20, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Kibice Rakowa Częstochowa od kilku dni zadawali sobie pytanie, czy Ariel Mosór znajdzie się w wyjściowej jedenastce na inauguracyjne starcie sezonu PKO BP Ekstraklasy. 22-latek pojawił się na murawie przy Nowej Bukowej od pierwszej minuty i pomógł drużynie odnieść zwycięstwo 1:0 nad miejscową Gieksą. W krótkiej pomeczowej rozmowie z naszym portalem obrońca zabrał głos w sprawie swojego zdrowia, rywalizacji w linii defensywy i celach na tę kampanię.

Ariel, wydaje się, że mecz pod waszą kontrolą i spokojne zwycięstwo mimo minimalnego wyniku. Zgodzisz się, że cały czas dyktowaliście tutaj warunki?

Tak. Wiadomo, w pierwszej połowie trochę się badaliśmy, bo GKS gra podobnym stylem, co my, więc były to takie trochę szachy. Ale w drugiej połowie mieliśmy więcej spokoju i więcej jakości. Byliśmy spokojniejsi z piłką i to już pokazało, że jesteśmy w dobrej dyspozycji. Najważniejsze jest otwarcie, bo wczorajsze mecze pokazały, że ekstraklasa jest nieprzewidywalna, więc wywozimy trzy punkty z ciężkiego terenu i bardzo się z tego cieszymy.

Liczy się to czyste konto. Defensywa znów będzie fundamentem pod dobre wyniki?

Tak, tak. Do tego przeciwnik chyba nie oddał celnego strzału, chociaż stworzył zagrożenie, więc to cieszy i oby tak dalej.

Leżałeś podczas tego spotkania dwukrotnie. Źle wyglądała sytuacja z końcówki pierwszej połowy, ale byłeś w stanie dograć całe 90 minut. Jak ze zdrowiem?

Myślę, że wszystko będzie ok. Trzeba będzie zrobić badania, ale sądzę, że ze zdrowiem będzie wszystko w porządku.

Rywalizacja w zespole jest duża. Do formacji obrony dołączył ostatnio Konstantopoulos, a po kontuzji wraca Racovitan. Odczuwasz tę większą konkurencyjność?

Podchodzę do tego z dużym spokojem. Kto zasłuży na grę, ten będzie grał, więc ja pracuję ciężko i mam nadzieję, że to ja będę wyborem trenera.

Czy w szatni mówi się o jakichś celach, priorytetach na ten ruszający sezon na trzech frontach?

Na razie podchodzimy z meczu na mecz. Chcemy wygrywać. Zobaczymy, gdzie nas zaprowadzi puchar, gdzie nas zaprowadzi Europa, gdzie nas zaprowadzi liga. Na razie pierwszy przystanek zdobyliśmy, więc to cieszy i skupiamy się na czwartkowym meczu, żeby z dobrym wynikiem wyjechać do Żyliny.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo