startBlogCzęstochowianie i kibice Rakowa protestowali przeciwko imigracji na pikiecie Konfederacji

Częstochowianie i kibice Rakowa protestowali przeciwko imigracji na pikiecie Konfederacji

Sobota 19 lipca to był dzień, w którym w 56 miastach w Polsce odbywały się pikiety organizowane przez Konfederację pod hasłem „Stop Imigracji”. Jednym z nich była właśnie Częstochowa.

Wysłane przez Jarosław Kłak | lip 19, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Częstochowianie i kibice Rakowa protestowali przeciwko imigracji na pikiecie Konfederacji

Temat imigracji w Polsce nie znika z mainstreamu w polityce, ale także w życiu codziennym Polaków wzbudza w zdecydowanej większości negatywne emocje. Odkąd zakończyła się kampania prezydencka, temat nieco ucichł, ale powrócił jak bumerang, gdy do mediów trafiły informacje od strony niemieckiej o liczbie nielegalnych imigrantów cofniętych na granicę z Polską. Wówczas zrobiło się bardzo gorąco. Utworzono „Ruch Obrony Granic” i obywatele zaczęli jeździć na granicę, wspomagając służby w jej kontrolowaniu. Spora część polityków zaczęła wykorzystywać ten fakt, czerpiąc korzyści z obecności na granicy. Niemniej to Polacy powinni ocenić, kto rzeczywiście tych granic bronił od dawna, a kto nie.

Zjednoczone środowiska kibicowskie

Po sytuacji z przerzucaniem nielegalnych imigrantów przez Niemców oraz po kolejnych aferach w całym kraju związanych z przestępstwami i zabójstwami, jakich dokonywali nielegalni imigranci, można było doświadczyć zjednoczenia społeczności kibicowskich w Polsce. W coraz to większej ilości miast na ulicę zaczęli wychodzić kibice, jak na przykład w Łodzi fani ŁKS-u Łódź i Widzewa Łódź, manifestując publicznie swój sprzeciw dla nielegalnej i masowej imigracji. Dziś w Katowicach odbył się przemarsz, w którym wzięło udział kilka ekip kibicowskich z Górnego Śląska. Do tego dołączyli się również częstochowscy kibice Rakowa, którzy w sobotnie południe maszerowali z Placu Daszyńskiego na Plac Biegańskiego, gdzie odbyła się pikieta pod hasłem „Stop Imigracji”.

Częstochowa strajkuje

Tak jak wspominaliśmy, Częstochowa była jednym z 56 miast, w których w sobotę odbyły się pikiety antyimigracyjne organizowane przez partię Konfederacja. Na Placu Biegańskiego zgromadziła się całkiem spora grupa mieszkańców Częstochowy, a także fanatyków Rakowa Częstochowa. W trakcie można było usłyszeć sporo wykrzykiwanych haseł na przemian z wystąpieniami polityków i działaczy Nowej Nadziei oraz Ruchu Narodowego, wchodzących w skład Konfederacji. Odczytano również list europosła Marcina Sypniewskiego: „Drodzy patrioci i przyjaciele wolnej Polski. Przemawiam dziś do was nie z wygodnego biura w parlamencie europejskim, ale z serca – jako Polak, jako patriota, jako ktoś, kto wie, że Polska jest nasza i nie damy jej oddać. Nielegalna imigracja? Oczywiście, że mówimy nie. Ale powiedzmy to wprost. Legalna imigracja sprowadzana masowo przez PiS i PO to równie wielki problem. Oni udają, że się różnią, ale wspólnie otwierają drzwi dla setek tysięcy przybyszów z Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu. Dlaczego? Bo chcą taniej siły roboczej, bo chcą zniszczyć naszą tożsamość. Bo nie służą Polsce ani Brukseli. Zachód upada. Ulice Francji, Szwecji, Niemiec przypominają często pola bitwy. Tam władza już dawno oddała swoje miasta w ręce imigrantów. Teraz próbują nam wmówić, że to jest przyszłość, że to jest postęp. To nie jest postęp, to jest chaos. My Polacy nie jesteśmy rasistami, jesteśmy realistami. I wiemy, że jeśli dziś się nie przeciwstawimy, jutro obudzimy się w kraju, którego nie poznamy”.

W czym jest problem?

Imigranci to bardzo kruchy temat, również wykorzystywany politycznie. Z jednej strony Polska posiada problemy demograficzne i gdyby nie masa przyjętych Ukraińców w ostatnich około dziesięciu latach, to chociażby problem na rynku pracy byłby straszny. Z drugiej strony przyjmowanie imigrantów z innych kręgów kulturowych zagraża bezpieczeństwu kraju oraz jego tożsamości. Niemniej największym problemem imigracji, nad którym powinni wszyscy się pochylić, to ta nielegalna oraz niekontrolowana. Polska potrzebuje jasnych zasad wjazdu oraz optymalnego systemu, który nie pozwoli na to, aby do Polski przyjeżdżali imigranci nielegalni, którzy nie będą pracować na polskie PKB, a będą jedynie stwarzać zagrożenie dla Polaków. Proces imigracyjny w celach zarobkowych powinien być ściśle kontrolowany oraz nie powinien stawiać zagranicznych pracowników, wyżej nad Polakami. Problem w tym, że aktualnie tak nie jest, a potęgowanie tego może mieć bardzo negatywne skutki.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo