Antoni Burkiewicz: Cieszę się, że mam wsparcie kibiców [WYWIAD]
Cel na najbliższy rok – debiut w Rakowie Częstochowa. Antoni Burkiewicz znajduje się na fali wznoszącej, ale w tym wszystkim zachowuje pokorę i skupia się na ciężkiej pracy.
Wysłane przez Jarosław Kłak | cze 27, 2025 | Piłka nożna | 6 min czytania
![Antoni Burkiewicz: Cieszę się, że mam wsparcie kibiców [WYWIAD]](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/06/antoni-burkiewicz.jpg)
Spis treści:
Duża szansa
Antoni Burkiewicz, cieszący się szczególnym – jak na 17-latka – uznaniem kibiców Rakowa Częstochowa, stawia coraz bardziej odważne kroki na ścieżce swojego rozwoju. Okoliczności, jakie go spotykają są obecnie silnie sprzyjające. Po powrocie z półrocznego wypożyczenia do Podhala Nowy Targ, z którym wywalczył awans do II Ligi, niemal od razu bez żadnej przerwy rozpoczął treningi z pierwszą drużyną Medalików. I jak się okazuje, został włączony do rywalizacji o miejsce w kadrze drużyny Marka Papszuna, o czym powiedział sam szkoleniowiec w trakcie ostatniego briefingu: „Miał być wypożyczony. Mieliśmy już ustalone warunki tego wypożyczenia, ale wobec kontuzji i niejasnych sytuacji transferowych musieliśmy wstrzymać to wypożyczenie i dać Antkowi szansę rywalizacji. On już dobrze pokazał się zimą, ale wtedy kontuzja zblokowała trochę jego rozwój. Teraz stworzyła się taka przestrzeń i zobaczymy, jak on będzie wyglądał w okresie przygotowawczym. Niekiedy ten rozwój zawodników jest bardzo szybki. W jego przypadku już te pierwsze wdrożenie, obeznanie i doświadczenie w pierwszym zespole jest i wszystko zależy od tego, jak on się zaprezentuje”.
Można więc powiedzieć, że 17-letni pomocnik dostał pewną szasnę od losu. Czy ją wykorzysta? Na to składa się wiele różnych rzeczy, jednak aspektem, który mu mocno pomaga, jest zdecydowanie pokora i wola ciężkiej pracy. Kiedy w mediach pojawiają się informacje o zainteresowaniu wykazywanym przez takie kluby, jak Inter Mediolan, czy SSC Napoli, to niejednemu młodemu piłkarzowi uderzyłaby sodówka do głowy. Natomiast nie w przypadku Burkiewicza. On posiada zdroworozsądkowe podejście do swojego własnego talentu, co dało się wyczuć w naszej rozmowie z zawodnikiem, na którą gorąco zapraszamy.
Rozmowa
Na sam początek, jak się czujesz też z tym, że jako 17-latek, a w zasadzie wcześniej jako 16-latek, miałeś już okazję regularnie trenować z ekstraklasową drużyną – wicemistrza Polski?
To jest duże wyróżnienie dla chłopaka z akademii. Myślę, że każdy, kto jest w akademii Rakowa, chciałby trenować z pierwszą drużyną. A ja, że już rok temu mogłem trenować z tymi chłopakami, to jest dla mnie zaszczyt i dziękuję, że mam taką szansę.
Jesteś po półrocznym wypożyczeniu w Podhalu Nowy Targ. Tam poradziłeś sobie na tyle dobrze, że miejscowi byli z ciebie bardzo zadowoleni, a Twój ostatni mecz w barażach znakomity z dwoma golami. Jak podsumujesz ten czas, kiedy miałeś możliwość złapania trochę rytmu na poziomie III Ligi.
Cieszę się, że tam byłem, że pomogłem chłopakom, że mogłem być w tej drużynie. Bo ta drużyna zasługiwała na awans, a ja jej tylko pomogłem. Nie byłem tam długo, bo miałem jeszcze kontuzję w zimę. Ale w tym czasie, kiedy tam byłem, myślę, że pomogłem i cieszę się z tego, że był awans.
Wielu kibiców Rakowa pokłada w tobie bardzo duże nadzieje. Spośród tych chłopaków z akademii, włączonych do pierwszej drużyny, ty wzbudzasz zdecydowanie największe emocje i zapewne gdzieś w social mediach czytasz o sobie dużo dobrego. Jakie to jest uczucie, że w tak młodym wieku jesteś ceniony przez kibiców, kiedy inni z twojego rocznika tego nie doświadczają?
Cieszę się, że mam wsparcie kibiców. Wiele to dla mnie znaczy, ale skupiam się raczej na tym, żeby każdego dnia dobrze wyglądać na treningach i wtedy dopiero będę mógł więcej pokazać kibicom, kiedy będę grać w pierwszej drużynie Rakowa.
Wszyscy mówią o Twoim dużym potencjale, ale jak Ty to odczuwasz? Czujesz w sobie to coś wyjątkowego?
Chyba nie mnie to oceniać. Cieszę się z tego, jaka jest o mnie opinia, ale to nie ode mnie zależy. To ludzie mówią, a ja się z tego tylko mogę cieszyć.
Jak rozwijasz się mentalnie jako młody sportowiec? Czujesz w pełni frajdę z gry w piłkę? Jak ważnym elementem Twojego życia jest?
Piłka jest dla mnie najważniejsza aktualnie. To jest mój cel na przyszłość. Wiadomo, że chciałbym zostać piłkarzem, jak każdy chłopak, który trenuje w akademiach. Wierzę w to, że zaprowadzi mnie to do mojego celu, którym jest zostanie profesjonalnym piłkarzem i gra na najwyższym poziomie.
A w czym odczuwasz największą motywację, żeby to osiągnąć.
W sobie – po prostu. Założyłem sobie, że będę piłkarzem i sztywno się tego trzymam.
Debiut w Rakowie w najbliższym sezonie to sfera marzeń, czy duże wyzwanie, które jesteś w stanie osiągnąć?
Myślę, że jest to na pewno spore wyzwanie. Ale codziennie trenujemy i mam tam okazję się pokazać i wiele zależy ode mnie – jak będę wyglądać na treningach.
Co uważasz za taki swój największy atut jako zawodnik – coś co wyróżnia cię na tle swoich rówieśników?
Myślę, że na to się składa dużo rzeczy. To, w czym czuję się najlepszy, to gra do przodu i widzenie gry w przód. Myślę, że to jest takim moim atutem.
Znany włoski dziennikarz Rudy Galetti informował o zainteresowaniu Twoją osobą przez Inter i Napoli. Wiem, że nikt się z Tobą nie kontaktował do tej pory, ale jak odbierasz takie pogłoski? Czy gdyby była taka możliwość, wyjechałbyś dziś zagranicę?
To nie jest do końca tak, że to jest tylko posłuch mediów. Natomiast moja głowa jest w Rakowie. Cieszę się, że tu jestem i chcę na razie być tutaj, być częścią drużyny i pokazywać na co mnie stać.
Wyciągając trochę z szatni, kto ze starszych zawodników utrzymuje najlepszą relację z młodymi z akademii, w tym z tobą. Kto do ciebie najlepiej trafia?
Myślę, że każdy na pewno po trochu. Nie ma tak, że ktoś się zamyka na młodych. Ale dla mnie – bardziej ta polska część – Kacper Trelowski, czy teraz jest Tomek Walczak, Myszor – to są raczej zawodnicy, z którymi najwięcej przebywam czasem w szatni.
Co przekazuje ci trener Marek Papszun?
W każdej rozmowie trener próbuje dać mi jakieś rady, czy w jakikolwiek sposób pomóc. Ja zawsze biorę to do siebie i pracuję dalej, wdrażając te elementy, o których rozmawiamy.
Jakie stawiasz sobie cele na najbliższy rok?
Celem jest debiut w pierwszej drużynie Rakowa i bycie częścią tej drużyny w tym sezonie.
Twoje największe piłkarskie marzenie?
Zostać zawodnikiem Realu Madryt.
Kto jest twoim idolem piłkarskim?
Cristiano Ronaldo.
A na twojej pozycji?
Toni Kroos to jest zawodnik, którego często oglądałem. Chyba Toni Kroos.
Co lubisz robić w wolnym czasie?
Spotykać się ze znajomymi, albo odpoczywać.

![Kolejny dzień w biurze? Raków gra ze Śląskiem w Pucharze Polski [ZAPOWIEDŹ]](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/12/bru-e1764774010560.jpg)


