Krzysztof M. nie wróci na stanowisko, a prokurator odwołana. Marazm trwa
Mający zarzuty korupcyjne prezydent Częstochowy pozostaje zawieszony w pełnieniu swojej funkcji. Jednocześnie w Częstochowie coraz głośniej zaczyna narzucać się pytanie, kiedy i w jaki sposób i czy w ogóle zmieni się obecny stan rzeczy.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | kwi 27, 2026 | Częstochowa | 2 min czytania

Spis treści:
Nadszedł 27 kwietnia, czyli dzień, w którym sąd rejonowy w Katowicach rozpatrzył zażalenie na środki zapobiegawcze dla Krzysztofa M. – prezydenta Częstochowy. Jak już wiemy, zostały one podtrzymane, a co za tym idzie, polityk nie wróci do pełnienia swoich obowiązków.
Odwołania w prokuraturze
Jednocześnie w ostatni piątek doszło do odwołania sześciu prokuratorów ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, w tym pani prokurator Gabrieli Cichońskiej, która to zajmowała się właśnie aferą korupcyjną w Częstochowie. A patrząc na to, że trwa ona już 1,5 roku, a oprócz prezydenta jest w niej jeszcze 17 podejrzanych, taka zmiana może wpłynąć na tempo śledztwa w tej sprawie. Częstochowa znalazła się więc w dość patowej sytuacji, gdzie prezydent nie może pełnić swoich obowiązków, a jednocześnie zmiany w mieście są zablokowane ze względu na to, że formalnie wciąż jest on prezydentem i taki stan rzeczy może zmienić wyrok sądu, który z kolei wydaje się coraz odleglejszy ze względu na utrudnienia w postępowaniu.
Brak absolutorium, a może referendum?
Co więc jeszcze taki stan rzeczy może zmienić? Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu w Radzie Miasta głosowano nad wnioskiem o referendum, który ostatecznie został odrzucony. W takim wypadku referendum w tym roku nie może już być zwołane poprzez decyzję Rady Miasta. Jest tutaj jednak pewne światełko w tunelu dla tych, którzy oczekują zmian w mieście. Mianowicie w najbliższym czasie radni będą musieli przegłosować również udzielenie absolutorium dla prezydenta. Jest to standardowa procedura przedłużenia wotum zaufania ze strony rady dla prezydenta. Jeśli więc prezydent nie otrzyma absolutorium, wtedy Rada Miasta będzie mogła ponownie głosować nad wnioskiem o referendum. Będzie więc zatem możliwość drugiej szansy dla radnych. Jeszcze inną rzeczą jest z kolei referendum, które zwołać mogą mieszkańcy po zebraniu odpowiedniej zbiórki podpisów. Taką ewentualność przybliżyliśmy przy okazji rozmowy z posłem Piotrem Strachem, który jest przekonany, że referendum i tak w Częstochowie się odbędzie.



