„Chciałbym zostać w Rakowie”. Ivi Lopez szczerze o swojej przyszłości
Hiszpan jest definitywną legendą Rakowa, natomiast jego pozostanie w Rakowie na dłużej stoi pod znakiem zapytania.
Wysłane przez Mateusz Majda | mar 21, 2026 | Piłka nożna | 3 min czytania

Spis treści:
Odejście Iviego Lopeza z Rakowa Częstochowa przestaje być w ostatnim czasie tematem tabu. Nic w tym dziwnego, ponieważ piłkarzowi z końcem sezonu 2025/2026 kończy się kontrakt. Nie można, więc wykluczyć tego, że mogą być to ostatnie trzy miesiące Iviego Lopeza w czerwono-niebieskich barwach. Sam zainteresowany jest jednak skłonny pozostać w Częstochowie, o czym poinformował w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
- „Gdyby to tylko ode mnie zależało, to bym chciał zostać w Rakowie. Ja się tu dobrze czuję. To już wszak mój szósty sezon w klubie z Częstochowy. Raków mi wiele dał, ale też myślę, że i ja dałem dużo klubowi” – mówił Lopez.
Hiszpan wzmocnił szyki Medalików w 2020 roku. Jak wielokrotnie podkreślał w wywiadach, transfer ten uratował jego karierę. Raków Częstochowa pomógł mu odbudować się psychicznie i dał mu przestrzeń do ponownego cieszenia się grą. W zamian za to Medaliki otrzymały liczne gole, perfekcyjnie wykonywane rzuty wolne oraz piłkarza, który definitywnie przyczynił się do wielu sukcesów Rakowa.
Jak Ivi Lopez budował swój pomnik w Częstochowie?
Ivi Lopez od samego początku zaaklimatyzował się w Rakowie prowadzonym przez Marka Papszuna. Hiszpan był stworzony do gry w Częstochowie, co udowadniał z każdym nadchodzącym sezonem. Dotychczas Ivi zgromadził na swoim koncie 62 trafienia oraz 39 asyst, co czyni go najskuteczniejszym piłkarzem w historii Rakowa. Ponadto Lopez był wiodącą postacią w walce o najwyższe trofea. Razem z Medalikami świętował dwukrotnie Superpuchar Polski, Puchar Polski oraz w sezonie 2022/2023 Mistrzostwo Polski. Jego ścieżka choć kolorowa, to jednak w ostatnim czasie przeplatana wieloma urazami. W czerwcu 2023 roku Hiszpan doznał poważnej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych, a skutki tego urazu były odczuwalne aż do końca 2025 roku. Natomiast teraz od początku rundy wiosennej jest stałym bywalcem w jedenastce Łukasza Tomczyka i śmiało można stwierdzić, że jest jej ważnym ogniwem.
Czy Ivi Lopez zostanie w Rakowie?
Zamiary klubu z Częstochowy związane z kontraktem Iviego Lopeza są jeszcze nieznane.
- „Nic tak naprawdę nie wiadomo w tej sprawie. Kończy mi się rzeczywiście kontrakt niebawem i zobaczymy, co się wydarzy. Z klubem na ten moment jeszcze nie rozmawialiśmy o mojej przyszłości” – mówił Ivi w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Sam piłkarz przyznał również, że dotychczas nie wpłynęły propozycje z innych klubów. Przed Rakowem teraz najważniejszy moment, ponieważ po odpadnięciu z Ligi Konferencji, piłkarze muszą skupić się na walce o Puchar Polski oraz zacząć regularnie punktować w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Dlatego też przyszłość Hiszpana zapewne zostanie rozstrzygnięta po sezonie.






