startBlogW Chorzowie będzie stadion, a w Częstochowie? Kibice Rakowa patrzą z zazdrością na inne miasto

W Chorzowie będzie stadion, a w Częstochowie? Kibice Rakowa patrzą z zazdrością na inne miasto

Dwa miasta, dwa kluby i kibice czekający na godny obiekt dla swoich ulubieńców. Ale gdy w Chorzowie stadion jest priorytetem, w Częstochowie niezmiennie jest solą w oku.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | sty 21, 2026 | Częstochowa | 5 min czytania

Wraz z początkiem nowego roku pisaliśmy o tym jakie stadiony powstały w Polsce w roku poprzednim, a jako że jesteśmy z Częstochowy, to i z nieukrywaną zazdrością. Praktycznie każdy z nich powstał w większości, a nawet i w całości ze środków samorządowych (więcej o tym TUTAJ). I na coś takiego niestety niezmiennie nie ma szans w Częstochowie. I o ile łudzącym mógł wydawać się fakt, że miasto poczyniło jakiś krok do przodu w związku z nabyciem terenów Elanexu – gdzie wraz z Rakowem opracowano wizualizację nowego stadionu – to poniedziałkowy dzień ponownie okazał się dla kibiców Rakowa kubłem zimnej wody i przedsmakiem tradycyjnej wiosenno-letniej wojny o bilety na każdy mecz domowy.

W Chorzowie środki na stadion są systematycznie odkładane

Jednocześnie nie tylko Częstochowa jest miastem, gdzie nowy stadion jest wyraźnie potrzebny i przykładu nie trzeba daleko szukać. Mianowicie chorzowski Ruch już od trzech lat swoje mecze musi rozgrywać poza Cichą 6, czyli swoim domem. Natomiast na obecne działania prezydenta Chorzowa Szymona Michałka w temacie budowy nowego stadionu przy ul. Cichej kibice Rakowa mogą oglądać niczym niebiosa z perspektywy piekieł. Plan włodarzy Miasta Chorzów zapowiada coroczne odkładanie pieniędzy pod budowę nowego stadionu. Już w 2026 roku ta kwota miałaby wynieść blisko 18 milionów złotych. Co prawda pojawiły się komplikacje, ponieważ budżet ten nie został uchwalony, po tym gdy radni PiS-u oraz KO zagłosowali przeciwko niemu. Na ostateczne uchwalenie budżetu mają czas do końca stycznia. 30 stycznia odbędzie się w Chorzowie sesja Rady Miasta i to prawdopodobnie tam zostanie poznany nowy budżet. Co jednak istotne prezydent Michałek swoich planów stadionowych nie zamierza korygować. Wręcz przeciwnie, jak możemy przeczytać na profilu Nowa Cicha 6 na Facebooku, planowane jest spotkanie prezydenta z radnymi dotyczące stricte stadionu.

„Prezydent Chorzowa zapowiedział, że odbędzie się dedykowane spotkanie dotyczące wyłącznie inwestycji stadionowej. Wezmą w nim udział Radni, przedstawiciele spółki ADM Serwis oraz projektanci. Celem rozmów będzie szczegółowe i merytoryczne wyjaśnienie wszystkich kwestii, które pojawiają się wokół projektu – zarówno tych dotyczących samej koncepcji stadionu, jak i jego finansowania, etapowania oraz wpływu inwestycji na budżet miasta. Spotkanie odbędzie się jeszcze przed styczniową sesją Rady Miasta, tak aby Radni mogli podejmować decyzje w oparciu o pełną, rzetelną i bezpośrednią informację, a nie skróty myślowe czy niepełne interpretacje dokumentów. To niezbędny element odpowiedzialnego procesu przygotowania dużej inwestycji miejskiej – opartego na dialogu, danych i transparentności” – możemy przeczytać w komunikacie. A więc w Chorzowie stadion to priorytet oraz także wskazanie racjonalnej ścieżki kierowania takimi inwestycjami, ponieważ planowany na bieżący rok wydatek rzędu 18 milionów nie będzie trzęsieniem ziemi, które zatrzęsie Chorzowem, wszak na inwestycje ma być tam przeznaczone łącznie 139 milionów złotych. A co warto podkreślić, w Częstochowie jest to aż 262 mln złotych, a mimo to próżno wśród nich szukać środków na nowy stadion dla Rakowa.

Stadion daleko na liście priorytetów

Nie ma ich także w wieloletniej prognozie finansowej Miasta Częstochowy na lata 2026-2047. Co prawda miasto w grudniu nabyło drogą licytacji tereny dawnej przędzalni Elanex, natomiast niestety za przełom w temacie stadionu uznano to jak się okazuje wyłącznie w samym klubie oraz wśród jego kibiców, bo dla władz miasta to jedynie świetna okazja dla dalszego mydlenia oczu w tym temacie, jak słusznie określił to przed miesiącem właściciel Rakowa Michał Świerczewski. W poniedziałek (20.01) odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz jednego z jego zastępców Łukasza Kota, dotycząca właśnie wstępnego zagospodarowania terenów Elanexu. Co się z niej dowiedzieliśmy? „Chcielibyśmy żeby na tym terenie powstały hotele, mieszkania, miejsca rekreacji, miejsca spędzania wolnego czasu, infrastruktura sportowa (5 PUNKT przyp. red.), zresztą infrastruktura sportowa już na tym terenie również jest, bo przecież znajduje się tam również klub Victorii. Także liczymy na to, że ten cały teren kilkunastu hektarów w samym centrum miasta zostanie odpowiednio zaprojektowany, a potem wykorzystany i że z czasem będziemy mogli cieszyć się z właściwego wykorzystania tego terenu z pożytkiem dla wszystkich mieszkanek i mieszkańców” – mówił w rozmowie z mediami prezydent Matyjaszczyk.

https://twitter.com/GigiJarek/status/2013591123499909298

„Przy zachowaniu konkurencyjności i otwartości będziemy rozmawiać z prywatnym kapitałem o tym, jaka część terenu powinna zostać przeznaczona na funkcje biznesowe, na przykład hotel, biura czy restauracje, a jaka na inne formy działalności, które biznes uzna za interesujące i korzystne dla mieszkańców” – niemal wtórował mu wiceprezydent Łukasz Kot cytowany przez portal CzęstochowaNaszeMiasto.pl.

Zatem priorytety w Częstochowie są inne o 180 stopni. Słowo stadion pada tylko wtedy, gdy jest ono zawarte w pytaniu, a sprowadzanie tego do roli infrastruktury sportowej na poziomie mieszczącego 800 kibiców stadionu Victorii Częstochowa (który nawet nie znajduje się na Elanexie, a obok) zdecydowanie nie jest na poziomie inwestycji, jaką miałby być nowy stadion dla Rakowa i niestety wygląda na to, że zamiast współpracy z miastem w temacie stadionu szykuje nam się dalsza walka o choć cień spojrzenia priorytetowego na tak ważną dla kibiców i przyszłości miasta inwestycje.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo